2008-09-13 00:28:33 >> astralny konkolod wczoraj siedemnastoletnia ciałem. duszą setka. teraz. za jakiś czas- góra dwanaście. to takie popularne, weź żabkę za łapkę i cośtam poróbcie w betonie. nie wnikam z racji niepełnoumysłowości letniej. jest mi teraz bardzo zimno wyjątkowo, nie było mi wczoraj cieplej. mimo tych chwil z Tobą. rzadko płaczę, przepraszam, że zanieczyszczam (chcąc nie chcąc) środowisko i zużywam tlen w ilościach znacznych. przepraszać trzeba i kajać przyjmując uściski nieszczere. szczerość rzadką cechą jest niewypowiedzianie. jeżeli nam zabraknie sił... pięknie wszystko, ładnie. śmieci wyrzucone (usunięte poza horyzont). zakalec na talerzu. niespełna dobrze. prawie miło. ciut fajnie. uczulenie na kota. znak? zimny nos i antagonistyczny koc. 'nieznośna lekkość bytu'. małe sygnały ostrzegawcze. człowiek-anioł? jeśli ja; to żart- równy wszystkim Twoim opowiedzianym. hormony i akwarele- tak wyrażasz siebie. wtóruję. choćby z grzeczności. mój sen jest łatwy, śpię jak dziecko. czyli jest coś nie tak. próbowałam pić kawę o 2 i nic. śpię jak nigdy. jak nigdy bezsenności niedostatek. a do dokończenia trzy opowiadania. przestało mi się chcieć mieć. statystyka zabija każdą indywidualność jeśli ciągle myslisz, że jesteś wyjątkowy, to nawet nie masz pojęcia w jak wielkim jesteś błędzie. i ja też nie mam. minuta Ciszy a potem wątpliwość, Wieczność. trzy bajki. jesień skomentujesz? (2) |
|
|||||||